




Maor Melikson rozpoczął pełną parą przygotowania, które mają pomóc mu w powrocie na murawę. Dobrą informacją jest fakt, iż nie trenował indywidualnie, lecz ćwiczył z całą drużyną, uczestnicząc także w gierkach treningowych, czego do tej pory nie robił - czytamy na oficjalnej stronie mistrzów Polski.
Pomocnik Białej Gwiazdy wziął udział w całym wtorkowym treningu. Najpierw wraz z pozostałymi piłkarzami pracował z piłką oraz budował swoją szybkość, a na koniec zajęć uczestniczył w gierce. - Czuję się już lepiej, ale ciągle odczuwam ból. Mimo to chcę trenować, bo pragnę pomóc drużynie. Ze Śląskiem na pewno nie zagram, ale mam nadzieję, że w kolejnych dniach będę mógł powiedzieć, że jest dobrze - zapewnia Melikson. Maor w trakcie gierek nie oszczędzał się, nie oszczędzali go też koledzy. Gdy trzeba było powalczyć ostrzej o piłkę, nie bał się tego zarówno Melikson, jak i piłkarze z przeciwnego zespołu walczący z nim o futbolówkę.
Trener Kazimierz Moskal wyraził nadzieję na powrót Maora na boisko. - Jeśli jego stan nie będzie się pogarszał, a wręcz przeciwnie, poprawiał, to myślę, że jest szansa, że wróci na boisko. Parę razy próbował, ale okazało się jednak, że nie bardzo da radę. Dzisiaj pierwszy raz mocniej popracował. Musi trenować cały czas z zespołem. Jeśli będzie brał udział w ćwiczeniach przy normalnym obciążeniu, tak jak cała drużyna, to wtedy jest szansa, że możemy na niego liczyć - podkreślił szkoleniowiec.



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||
Jesteśmy serwisem sportowym skierowany tylko i wyłącznie dla osób nie zamieszkujących Polskę a posługujących się językiem polskim. Pragniemy przekazać wszystkim odwiedzającym iż powiedzenie "sport to zdrowie" nie do końca jest prawdziwe i słuszne. Osoby podlegające prawu polskiem powinny niezwłocznie opuścić stronę kontuzjowani.pl.