




Adam Danch wyszedł już ze szpitala, ale wciąż nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić na boisko.
Na początku miesiąca okazało się, że Danch jest nosicielem wirusa przewlekłego zapalenia wątroby, co jest związane najprawdopodobniej z przebytą w dzieciństwie operacją. Piłkarz Górnika Zabrze nie mógł zagrać w ostatniej jesiennej kolejce ligowej, ani pojechać na zgrupowanie reprezentacji Polski w Turcji. Danch spisywał się jesienią bardzo dobrze i można przypuszczać, że Franciszek Smuda dałby mu szansę występu w meczu z Bośnią i Hercegowiną.
- Nie oglądałem tego meczu, bo w szpitalu nie miałem nawet takiej możliwości. O straconej szansie nawet nie myślę. Nie ma co do tego wracać. Najważniejsza jest możliwość powrotu do gry. Na początku byłem tym wszystkim podłamany, ale teraz mówię sobie, że wszystko będzie dobrze - podkreśla zawodnik.
Informacje o stanie jego zdrowia są w miarę optymistyczne. - Pierwsza wersja była taka, że mam być leczony Interfonem, a to by oznaczało zakaz wysiłku fizycznego. Z gry mógłbym być wyłączony nawet przez rok. Testy w szpitalu wykazały jednak, że mogę być leczony w inny sposób, który umożliwi grę w piłkę. Obecnie muszę dużo odpoczywać. Za trzy tygodnie mam kontrolę i wówczas okaże się, czy mogę już wrócić do treningów - wyjaśnia Danch.
Optymizmem nie nastraja natomiast sytuacja w samym klubie. Górnik boryka się z problemami finansowymi i spekuluje się, że zespołowi Adama Nawałki grozi rozpad. - Górnik nieraz był w opałach i zawsze z tego wychodził. Liczę, że teraz też tak będzie, tym bardziej, że powstaje przecież nowy stadion. Nikt chyba nie pozwoli na to, że coś złego stało się z Górnikiem - mówi Danch.



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||
Jesteśmy serwisem sportowym skierowany tylko i wyłącznie dla osób nie zamieszkujących Polskę a posługujących się językiem polskim. Pragniemy przekazać wszystkim odwiedzającym iż powiedzenie "sport to zdrowie" nie do końca jest prawdziwe i słuszne. Osoby podlegające prawu polskiem powinny niezwłocznie opuścić stronę kontuzjowani.pl.