




Z powodu różnych urazów grał mniej niż pięć meczów w rundzie, a teraz przez kolejny problem ze zdrowiem straci początek rozgrywek. Rafał Boguski nie poleciał z Wisłą na zgrupowanie do Portugalii
- Kiedy jestem zdrowy, walczę o jak najlepszą pozycję w zespole. Urazy konkurentów nigdy mnie nie cieszą, bo wiem, jaki to ból, gdy zamiast grać, trzeba się rehabilitować - mówił niedawno po wyleczeniu trzeciej kontuzji w ostatnim czasie.
Teraz nabawił się czwartej w ciągu półtora roku. Częściej za czasów Bogusława Cupiała w gabinetach lekarskich przebywali chyba tylko Tomasz Dawidowski, Jacek Paszulewicz i Marcin Kuźba. Tym razem Boguski ma uraz łydki i mięśnia czworogłowego. - Nie jest to bardzo poważne, ale przez kilka dni nie będzie mógł trenować, więc nie ma sensu, by z nami leciał - podkreśla Kazimierz Moskal, trener krakowian.
Boguski urazu nabawił się podczas treningu w Hiszpanii. Poczuł ból w nodze i nie wystąpił w drugim sparingu przeciwko St. Pauli. W Krakowie przeszedł badanie USG, wyniki były pesymistyczne. - I co mogę na to wszystko poradzić? Wierzyłem, że wszystko będzie dobrze, ale stało się inaczej - podkreśla Moskal. - Czy Rafał to piłkarz z porcelany? Raczej nie. Tu bardziej chodzi o pecha, bo tym razem doznał urazu drugiej nogi.
Nieszczęścia zesłały Boguskiego z reprezentacji Polski poza kadrę Wisły. Przed kontuzjami, w sezonie 2008/2009, zdobył dziewięć bramek i zaczął dostawać powołania do kadry. Dwa lata temu przeciwko San Marino zadebiutował w oficjalnym meczu i został rekordzistą w szybkości strzelonej bramki. Trafił w 22 sekundzie, siedem sekund wcześniej niż Maciej Żurawski w 2005 r. przeciwko kadrze Albanii.
Tym meczem Boguski skończył karierę w reprezentacji, a zaczął częste spotkania z rehabilitantami. Za trenera Roberta Maaskanta miał spore problemy z załapaniem się na ławkę rezerwowych, ale Moskal zaczął na niego stawiać. 28-letni napastnik odwdzięczył się m.in. zwycięskim golem z liderem Śląskiem Wrocław. Zimą przygotowania zaczął wcześniej niż większość mistrzów Polski, bo stawił się 3 stycznia, tydzień przed innymi.
Mimo tego na boisko wybiegnie jako jeden ostatnich, bo drużyna z Portugalii ma lecieć od razu do Warszawy na mecz o Superpuchar z Legią Warszawa (11 lutego), a pięć dni później zmierzy się w 1/8 finału Ligi Europy ze Standardem Liege. Na te spotkania Moskal jedenastkę ma zgrywać właśnie w Portugalii. - Brak Rafała trochę skomplikuje przygotowania, ale jego zdrowie jest najważniejsze - zaznacza szkoleniowiec.



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |



![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
|
Jesteśmy serwisem sportowym skierowany tylko i wyłącznie dla osób nie zamieszkujących Polskę a posługujących się językiem polskim. Pragniemy przekazać wszystkim odwiedzającym iż powiedzenie "sport to zdrowie" nie do końca jest prawdziwe i słuszne. Osoby podlegające prawu polskiem powinny niezwłocznie opuścić stronę kontuzjowani.pl.